Od czasów Wielkiej Emigracji, masowe wyjazdy Polaków za granicę stały się czymś powszechnym, zrozumiałym i nie budzącym żadnego oburzenia czy zaskoczenia. Obywatele polscy opuszczali swoją ojczyznę z różnych powodów, ale najczęstszym była emigracja „za chlebem”. Chociaż pierwotnie wybierano Saksonię, czy Francję, z czasem popularność zyskały Stany Zjednoczone, a kiedy Amerykański Sen zaczął okazywać się jedynie złudnym marzeniem, ruszyła fala emigracji na Wyspy Brytyjskie. Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej i otwarciu granic dla pracowników z naszego kraju, końca fali emigrantów właściwie nie widać. Praca za granicą się opłaca, i koniecznie trzeba zwrócić na to uwagę, że jest to z reguły praca poza zawodem wyuczonym. Zajęcia, których nie każdy podjąłby się w kraju, stały się synonimem pracy na emigracji. Coraz to częściej słyszy się o osobach wyjeżdżających do Anglii na tak zwany „zmywak”. Pracodawcy zagraniczni z reguły nabierają pozytywnego zdania o Polakach i ich pracowitości, z kolei obywatele tychże krajów, zaczynają źle odbierać Polaków za podbieranie im pracy. Co daje emigracja i praca na niej? W zasadzie głównie rozchodzi się o zarobki, które trzykrotnie przekraczają wypłaty w Polsce. Ponadto, osoby znające język mają szansę załapać się na lepiej płatną pracę, czy nawet na zrobienie kariery, o której w Polsce wciąż mogliby tylko marzyć.